Własne doświadczenie

Jako dziecko byłam strasznym łobuziakiem i surowo mnie za to karano. Mój starszy brat terroryzował wszystkich. Jeśli tylko weszłam mu w drogę, wpadał w szał i rzucał czym popadło. Nauczyłam się postępować przy nim bardzo ostrożnie, bo jego złość mnie przerażała. Moja młodsza siostra łaziła za mną i grała mi na nerwach tak wytrwale, że w końcu wychodziłam z siebie. Gdy jednak złościłam się lub skarżyłam rodzicom, zawsze brali jej stronę. Nie pozwalano mi biegać po restauracji i zaczepiać innych gości. Uważam, że moje dzieci też nie powinny tak postępować. Jako nastolatka zachowywałam się jak wariatka. Robiłam wiele rzeczy bez zastanowienia, łącznie z zaparkowaniem samochodu ojca na drzewie. Wzdrygam się na myśl, że moje dziecko mogłoby się zachowywać w podobny sposób. Nigdy nie miałam trudności z nawiązywaniem znajomości, lecz utrzymanie ich było trudne, a wszystko przez mój charakter. Chciałabym, by moje dziecko potrafiło lepiej radzić sobie z gniewem niż ja. Nauczono mnie, że opiekunowie, którzy nie chcieli lub nie potrafili upilnować swych dzieci, zasługują na dezaprobatę. Teraz sama nie umiem upilnować swojego dziecka! Kiedy zachowałam się niewłaściwie, mój tato wpadał w szał. Bardzo się bałam jego gniewu i po dziś dzień przerażają mnie ludzie, którzy tak się zachowują. Moi rodzice byli zbyt surowi. Jestem pewna, że nie popełnię ich błędu. Moi rodzice patrzyliby na mnie pobłażliwie nawet wtedy, gdybym kogoś zamordowała. Zrobię wszystko, by nie popełnić ich błędu.

Witaj na moim blogu! Serwis w całości poświęcony jest rodzinie i relacjom w niej panujących. Znajdziesz tutaj wiele artykułów zaczerpniętych z mojego doświadczenia i pracy jako psycholog rodzinny. Jeśli jesteś zainteresowany taką tematyką to zapraszam do czytania!