W ŚWIETLE DANYCH

W przy­padku społeczności najprostszych nieraz podsta­wę tę widziano w stosunkach pokrewieństwa, tak jakby nieco powyżej rodziny nuklearnej miały one mieć charakter stosunków natural­nych, samych przez się zrozumiałych, a nie spo­łecznych. Wiąże się z tym rozpowszechnidna teoria, wedle której najbardziej prymitywną formą organizacji społecznej jest wspólnota ro­dowa o patrylinearnym bądź matrylinearnym charakterze.W świetle posiadanych aktualnie danych, koncepcja ta wydaje się być fałszywa w odnie­sieniu do ludów zbieracko-łowieckleh. W prze­konywający sposób udokumentował to W. R. Kabo, który w oparciu o analizę danych etno­graficznych doszedł do wniosku, że „ród i wspól­nota nie odpowiadają sobie całkowicie, można tylko stwierdzić określony stopień ich wzajem­nego » zbliżenia się«”

Witaj na moim blogu! Serwis w całości poświęcony jest rodzinie i relacjom w niej panujących. Znajdziesz tutaj wiele artykułów zaczerpniętych z mojego doświadczenia i pracy jako psycholog rodzinny. Jeśli jesteś zainteresowany taką tematyką to zapraszam do czytania!