ŚWIĘTOKRADZTWO

W kraju Szona, na skraju zbocza, którym wy­żyna przechodzi w dolinę rzeki Zambezi, naj­wyższe wzgórze jest traktowane jako święte. Nikomu -nie wolno zbierać drzewa w jego okolicy, lub wypalać na nim trawy, dopóki kierow­nik obrzędowy nie (obwieści wspólnego polowa­nia. W 1946 r. pewien miody człowiek podpalił przez nieuwagę trawę. Poszedł więc do zebra­nych w tym czasie naczelników (urząd utworzo­ny przez administrację kolonialną), prosząc o   zezwolenie na wypalenie reszty poszycia. Ci wpadli w wściekłość, zakuli młodego człowieka w kajdany i zagrozili wszystkim jego rówieśni­kom w okolicy, że będą musieli zapłacić grzyw­nę w postaci kur. Ich zdaniem świętokradz­two, które zostało popełnione, zagrażało całej społeczności a przede wszystkim jej przywód­com. Można było oczekiwać, że deszcze nie będą padać, a kiedy wreszcie spadną to pioruny spalą gospodarstwa.

Witaj na moim blogu! Serwis w całości poświęcony jest rodzinie i relacjom w niej panujących. Znajdziesz tutaj wiele artykułów zaczerpniętych z mojego doświadczenia i pracy jako psycholog rodzinny. Jeśli jesteś zainteresowany taką tematyką to zapraszam do czytania!