ROZSTRZYGNIĘCIE SPRAWY

Potem ludzie z B przybyliby tutaj uzbrojeni we włócznie, a my musielibyśmy żyć w gotowości wiedząc, że ich pojawienie się może oznaczać tylko walkę. Gdyby chcieli poro­zumienia i rozstrzygnięcia sprawy bez walki, wówczas nie przychodziliby sami, ale posłaliby w tym celu kogoś ze swych powinowatych. My zrobilibyśmy wówczas to samo, i obaj by się spotkali i przedstawili stanowisko obu stron. Sa­mi nie moglibyśmy pójść, bo tamci nie czekaliby na wytłumaczenie, tylko od razu rozpoczęliby walkę. Ani my, ani oni nie moglibyśmy też po­słać bezpośredniego powinowatego do drugiej strony. Musieliby gdzieś się spotkać i omówić sprawę we dwójkę.” Oczywiście w pierwszej z zaatakowanych wio­sek porwano by nie tylko kobiety i dzieci Elan­dów, lub należące do tego klanu, ale również inne.

Witaj na moim blogu! Serwis w całości poświęcony jest rodzinie i relacjom w niej panujących. Znajdziesz tutaj wiele artykułów zaczerpniętych z mojego doświadczenia i pracy jako psycholog rodzinny. Jeśli jesteś zainteresowany taką tematyką to zapraszam do czytania!