JEŚLI NIE PRÓBUJESZ WCZUWAĆ SIĘ W JEGO SYTUACJĘ

Źle oceniasz jego zachowanie. Kiedy dziecko jest zdesperowane, ty posądzasz je o ośli upór; kiedy jest bardzo czymś j zaabsorbowane – posądzasz je o lenistwo; kiedy wreszcie ono szuka oparcia – uważasz, że marudzi. Stajesz się ofiarą swych negatywnych myśli, zachowując się całkowicie bezproduktywnie. „Cokolwiek bym robiła, zawsze jest źle. Jakkolwiek bym się starała, córka nigdy nie robi tego, czego od niej chcę (zadania domowego, spokojnego siedzenia, ofiarowania mi chwili spokoju). Ona to robi celowo, żeby mnie zdenerwować!” Zaprzeczasz temu, co ona naprawdę czuje. Mówisz na przykład: „Miałaś wiele czasu na zabawę z Katriną, a teraz jesteś zmęczona, więc musisz pójść do domu, by trochę odpocząć”. Tymczasem twoje dziecko lepiej wie, co odczuwa, i zapewne nie jest ani trochę zmęczone. Ma prawo do swych własnych doznań, nawet jeżeli różnią się od twoich. Ryzykujesz interpretowanie w negatywny sposób normalnych zachowań swego dziecka: „Nie rozumiem, czemu musisz wszystkiego dotykać!” „Dlaczego zawsze wszystko bierzesz do siebie?” „Musisz być taki uparty?” „Och, przestań już jęczeć!” Nie zdołasz wstawić się za swym dzieckiem, bo jeśli nie rozumiesz przyczyn jego uciążliwego zachowania, nie wyjaśnisz ich innym. Bez pełnego wczucia się w jego sytuację nie zdołasz wytworzyć pełnego porozumienia pomiędzy tobą a twym dzieckiem.

Witaj na moim blogu! Serwis w całości poświęcony jest rodzinie i relacjom w niej panujących. Znajdziesz tutaj wiele artykułów zaczerpniętych z mojego doświadczenia i pracy jako psycholog rodzinny. Jeśli jesteś zainteresowany taką tematyką to zapraszam do czytania!