GRUPA KREWNYCH

Ponieważ grupa krewnych nie miała jakiegoś wspólnego terytorium, ani też organizacji poli­tycznej, przeto wzajemna pomoc i wewnętrzne dziedziczenie stanowiły podstawowe siły scala­jące, a osoba bogatego przywódcy symbolizowa­ła ośrodek grupowej więzi. W teorii tubylczej taki lineaż stanowi jednolitą całość, wewnątrz której wszyscy mają identyczne obowiązki i uprawnienia wzajemne, niezależnie od stopnia pokrewieństwa i bliskości zamieszkania. „My, Tonga nie próbujemy wyśledzić, który z krew­nych jest bliższy, a który dalszy (…). Wszyscy są równie bliscy, bo wszyscy należą do mojej mukowa (…). Nikt nie rodzi się sam, nawet jeże­li samotnie wyszedł z łona matki, ponieważ wszyscy mają mukowa i są tak bliscy sobie, jak ci, którzy są z jednego łona.”

Witaj na moim blogu! Serwis w całości poświęcony jest rodzinie i relacjom w niej panujących. Znajdziesz tutaj wiele artykułów zaczerpniętych z mojego doświadczenia i pracy jako psycholog rodzinny. Jeśli jesteś zainteresowany taką tematyką to zapraszam do czytania!